12.18.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

GIEŁDA PRACY VI

 Gorąco? No nie tak do końca, może w Rio, nie na taką aurę liczyli spragnieni lata urlopowicze. Ale na rynku... gorąco, jak najbardziej.

 Zawirowania jeszcze się nie skończyły i nie odejdą w niepamięć tak szybko, bo oto tego gracza zwolniono, ale go jeszcze nie zwolniono, tamten kończy kadencję, ale do ostatniej chwili dzierży powierzoną mu misję utrzymania reduty. Największe zawirowania dotyczą oczywiści graczy z tzw. dużym portfelem, więc są to sprawy, którymi rynek żyje w pierwszej kolejności. Ciekawostką stało się ostatnio modne rozliczanie największych uczestników rynku niemal na bieżąco. Wydaje się, że każdy pretekst jest dobry, a to sto dni, a to rocznica... Z czasem może dojść do wprowadzenia na szeroką skalę mody na miesięcznice.
 Z nadzieją informujemy, że odtrąbiono już pewne sukcesy wśród graczy mniejszych, mianowicie zmniejszenie ich odsunięcia na rzecz większego udziału w rynku, jak i ogólne perspektyw na poprawę sytuacji ich portfeli. Zapowiedzi są dość huczne, nam pozostaje obserwacja i nadzieja. Chyba zbyt krótki czas, by można było już mówić o sukcesach.
 Z ciekawostek, mamy coraz szerszy udział na dolnych szczeblach drabiny rynku graczy spod znaku concierge (konsjerż). Mówi się, że jest to zjawisko charakterystyczne dla rynków bogatszych, naszym zdaniem jest za wcześnie, by tak klasyfikować nasz rynek, a z punktu widzenia analizy technicznej, zjawisko da się łatwo zweryfikować za pomocą fal Eli(o)ta, które stanowiłyby dobre wsparcie dla owego zjawiska, a których bolesny i widoczny ubytek jest u nas odczuwalny już od czasów II Wojny.

(red.)