11.12.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

Metro

Wydawało się, że wystarczy zjechać schodami ruchomymi i zapukać do jakiegoś pomieszczenia technicznego. Wydawało się, że to płytka sprawa.

Trudno powiedzieć jak długo trwała wędrówka mrocznymi labiryntami korytarzy i przesmyków i gdzie znikali nasi kolejni przewodnicy. Gdy wzrok już nieco przywykł do ciemności, pojawił się  (skąd ?) najstarszy pracownik metra, maszynista, Pan Jan Kret.
(red.) - Panie Janku, że tak po robociarsku spytamy, to co to tu się wyprawia ?
(J.K.) - świt stuknął o chodnik w głąb poszła wibracja
i rozniósł się sygnał po wszystkich podstacjach
parsknęły już parą elektrociepłownie
schylone latarnie przyćmiły swe głownie
znów miasto się budzi powoli przeciąga
a czasu jest mało już/bo fala nadciąga
sieć przeładunkowa zapycha się tłumem
to pora pośpiechu - nie mylić z rozumem
świt śmiało już tupie po wszystkich chodnikach
a jego pobudka w głąb ziemi przenika
zaczyna nabrzmiewać pod jego stopami
zaczyna pompować pomiędzy stacjami
to sieć do transfuzji gdy miasto się budzi
nabiera wciąż tempa i przetacza ludzi
prasuje i w paczkach przesyła partiami
jak czerw który napchał korpus pędrakami
i falę za falą łapczywie połyka
i drugą wywala i drzwi znów zamyka
w tunelu gdzieś znika gdy fala nadciąga
on znów się pojawia i znowu ją wciąga
gdy znów się pojawią wypełzną do góry
by zacząć zapełniać chodniki i mury
i ropa wciąż płynie i czyrak nabrzmiewa
ze słońcem budynki wypełnia do nieba
poranna hipnoza na małych ekranach
w komplecie darmowa gazeta dodana
nie trzeba eposów bo to kulą w płot
plantację najlepiej rozwijać przez spot
(red.) co tu się wyprawia i co tu się dzieje?
(J.K.) bo w mieście sól ziemi najszybciej wietrzeje
gdy dobrze rozpiszesz ten diagram ramówki
ludzi poukładasz jak hasła krzyżówki
(red.) a da się to zmienić? da się to odwrócić?
(J.K.) nawet i ocean rzeki nie zawróci...
(red.) halo panie Janku, światło zgasło, zrobi pan coś? haaalo!!! co jest? chodź spróbujemy znaleźć wyjście...
...ktoś jest, jest obsługa, chodźmy
- dzień dobry, gdzieś nam się pan Jan zawieruszył
- kto?
- no Jan Kret, najstarszy pracownik...
- nie, tu taki nie pracuje
???

(red.)

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)