05.27.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

SPOT

  • Dział: Terazja
Do przyjaciół z Brukseli

Wy, co mnie pouczacie! ilekroć zamarzę
O mych przyjaciół świecie, wyborach, dążeniach,
Tak o was myślę; waszym cudzoziemskim twarzom
Nie dam obywatelstwa prawa do rządzenia.

Gdzież wy teraz? Gdzie szpetne wasze ryje z lewa?
Które braciom ciskają tandetne wyroki,
Ich pożytek? Wiszą, jak ponura ulewa;
Klątwa ludom, co takie uznają proroki.

Ta ręka, którą nad mną był 'Rudy' wyciągnął,
Biały kołnierz, ta ręka od pióra i biurka
Oderwana, a juncker ją w teczki zaprzągnął
Dziś miny stroi bacząc sołtysa* podwórka. (*schulz)

Inna go dotknęła i sroższa niebios kara;
Dobrowolnie nań przystał urzędem zhańbiony,
Duszę swą przedał, obcym dogodzić się stara
I służalczo w progach ich wybijać pokłony.

Swym przewrotnym językiem 'tryumfy' ich sławi
I cieszy się ze swoich przyjaciół szaleństwa,
Że tu w ojczyźnie nadal podział świeżo krwawi,
Jego chluba przed tronem obcego przeklęstwa.

Jeśli u was, z daleka, od słowiańskiej braci,
Echem mury odbiją te pieśni radośnie,
W pustych głowach, co mają wasi biurokraci,
Niech zwiastują wiadomość, że TU wolność rośnie.

Poznacie nas po głosie; pókiśmy w okuciach,
Pełzając milczkiem jak wąż, łudzili despotów,
Lecz teraz damy poznać prawdziwe uczucia.
Dla was byliśmy tylko kolebką kłopotów,

Teraz uwolniliśmy pokłady trucizny,
Żrąca jest i paląca dla was gorycz mowy,
Gorycz drążąca mnie i przyjaciół ojczyzny,
Niech teraz zrze i pali pustych głów okowy.

Kto z was podnosi skargę, dla mnie jego skarga
Tyle warta co u nas, kiedy ktoś się wdroży
Na tyle, by zapomnieć o władzy obroży,
Miast służyć, rękę swego suwerena targa.

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)