10.20.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

POTOP

  • Dział: Terazja


Tęcza, znak przymierza, znamy?

 Słyszeliśmy o tym, że na ziemi był potop? Z jakich źródeł? Ano właśnie, z różnych, bo w wielu kulturach można odnaleźć 'echa'. W naszej dodatkowo utrwalił się przekaz o przymierzu, które gwarantuje nam, że powtórki nie będzie.
 Jakaś tama puściła czy co, bo mamy do czynienia z powtórką, tyle że w innym wydaniu. Mianowicie, mamy istny potop informacji, nie zalew, zachłyst, przesyt - potop właśnie. Naiwni! Wcale nie mniej groźny. Napierdzielanka trwa całą dobę, a nasze głowy to niszczęsne arki, dobrze, gdy kto utrzymuje się na powierzchni i znajduje jakiś kierunek i ogarnia jeszcze horyzont. Dobrze, gdy na tej powierzchni jeszcze stara się samodzielnie pracowac w stronę skrawka suchego lądu rozsądku, bo łatwo się pogubic, wpadłszy między taranujące się wzajem bałwany. Nadmiar informacji stał się dla nas chłostą, co dzień jesteśmy biczowani bez pardonu, następnego dnia dostajemy sprostowania małym druczkiem, by kolejnego znów odebrac następną porcję w jeszcze zmienionej wersji.
 No dobra, historia, jak wiemy, zatacza koła, więc powinniśmy spodziewać się kolejnych, znanych nam z pamięci przodków, wydarzeń, aha, doszedł jeszcze jeden element, czas przyspieszył, to już ustalaliśmy, teraz wszystko dzieje się dużo szybciej. Skoro tak, skoro 'historia zatacza koło', działa na zasadzie spirali, bo cyklicznośc jest wszak wpisana w cały otaczający nas świat, to mamy... rzeczywiście żyjemy w ciekawych czasach. Można by ten temat rozwałkowywac na miazgę, rozdrobnic się w szczegółach, ale skoro czas nas zaczął tak gonic, to wyprzedzi nas zanim dojdziemy do końca zdania, zdania oznajmującego - oto po potopie, rozprzestrzenieniu się informacji w różnych językach na wszelkie strony, przyszedł czas na plagi, bo ten system nie chce nas tak łatwo wypuścic. Plagi jakie były, można sprawdzic, ale zróbmy krótki przegląd - Przemiana wód w krew, a nie? nie jest tak, że obecnie życiodajna woda stała się cenna niby krew? Żaby - istoty oślizłe, pokryte wydzieliną, która izoluje je od świata zewnętrznego i sprawia, że kontakt z nimi nie należy do przyjemności, daleko szukac? Komary, muchy - pomińmy drony, to by już było science-fiction, ale cywilizacja nam lekko podgniwa, a takie byty uwielbiają ten stan, lęgną się na potęgę; Pomór bydła - przybyło nas i tak jesteśmy przez pewne kręgi traktowani, a co z tym pomorem? jest, a jakże, sami tego dokonujemy na masową skalę, w myśl wygodnego życia i eliminacji niechcianych obowiązków, w tej, jakże ważnej, części globu nasze 'opiekuny' (tak bardziej od 'opiekac') nie muszą nawet zbyt często ciągnąc za spust; Wrzody - ileż to historii, w ilu rodzinach, bez względu na wiek, tryb życia... kto nie słyszał, nie zetknął się z tematem hospicjum, chemią... po prostu plaga; Grad - a cóż to jest? taki twardy opad, w górę wędruje para wodna, po czym spada w postaci 'kamieni', dziś nie tylko przyroda nas kamienuje w ten sposób, jakże często nasze 'lekkie' podejście do wszystkiego i nonszalanckie posunięcia spadają kamieniem na otoczenie? Szarańcza - temat rzeka, bo z czym się kojarzy? i szeroko, z napływem, najazdem niechcianego, i z lokalnym pasożytnictwem, które, w dobie nadprodukcji 'stołków', jest szeroko rozpowszechnione; Ciemnośc - zaległa, tyle lat edukacji, taki postęp, niby taka emancypacja umysłów, a taka nad nimi kontrola, takie ciemności spowijają większośc buńczucznych deklaracji samodzielności i samorealizacji; Śmierc pierworodnych - można by się pokusic i podciągnąc pod 'pomór'... zbyt dramatycznie, powiedzmy, że chodzi o nas samych, każdy z nas jest w jakiś sposób pierworodny, czy wymieramy? No nie od razu i nie wszyscy naraz, ale tak, jesteśmy śmiertelnie chorzy na brak prawdziwej wolności, jesteśmy pogodzeni z tą chorobą, wymieramy, chyba że...
 Trochę to było karkołomne, c'nie? Czas nie ma już czasu zabliźniac ran, my w jakimś szaleńczym galopie, osaczeni... a przecież po plagach powinno nadejśc wyzwolenie, to na nie czekamy, biernie, czynnie, ale jego oczekujemy. Nie ma tego złego. Na szczęście zbyt mało jest tego złego, by było w stanie pokryc dobro. Nie ma takiej opcji.


(red.)

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)