08.18.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

SPOT

Ławka

Siedzę na ławce w parku, oszołomiony bzem
Wtulony w ciepły eter, z wolna staję się tłem
Na zewnątrz pełny sokój, wewnątrz szaleństwa wir
Na zewnątrz świat kolorów, wewnątrz żałobny kir
Tuż za oknami wzroku szalony mija maj
Gubiąc na każdym kroku obfitośc swego 'naj'
Kradnie, zagrabia przestrzeń, na strzępy serca rwie
Zapachy tchnie w powietrze, ciepłem smagając je
Pompuje wciąż w alejki świeże pokłady życ
Rozpycha dzień na boki, by dłużej można byc
Gdy niby jest zmęczony, niby że traci moc
Wypuszcza swe lampiony, by nie zasnęła noc
Ławka to dobre miejsce, splecione dłonie dwie
To ja kurczowo ściskam w mych dłoniach Twoje 'nie'
Siedzę na ławce w parku, wróżąc z dróg mrówek znak...
Czy widziałbym to wszystko, gdybyś mi dała 'tak'?

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)