10.20.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

SPOT

Międzystanowa

Splotły się drogi, poprzeplatały w estakadowym uścisku
I tak horyzont za cel obrały w ciepłym latarni rozbłysku
Tak równoległe, tak symetryczne, tak zgodne z rzeźbą terenu
Jakby ktoś stworzył je tylko po to, by były wzorem tandemu
W radosnym pędzie przeciw zakazom, nakazom i ostrzeżeniom
Szczęśliwie gnały prosto przed siebie dając tak upust marzeniom
Rozochocone świeżością wrażeń tak bliskie w swojej naturze
Spadały, wiły się i zawisały lub się znów pięły ku górze
Nic nie istniało, świat to obrazy, choc piękne to jednak martwe
W szalonym pędzie to zostawiały, nie myśląc o tym co będzie...
STOP! zawiesiło się, skąd ten dysonans, teraz, gdy nowy dzień wstaje?
Z dala majaczą w porannym słońcu jakieś zdradliwe rozstaje
Było tak pięknie i harmonijnie lecz ktoś wytyczył na planie
W miejscu, gdzie trzecia droga się wiła, dróg owych nagłe rozstanie
Były tak blisko lecz się rozeszły, jedna kurs nowy obrała
Gdzieś na bezdrożach międzystanowych będzie się z trzecią tułała
Taki jej wybór, inny kierunek, kończyc historię tę czas
Pierwsza z drug musi mknąc dalej sama, 'pomiędzy' to droga w las

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)