04.27.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

Morza złóż

 Właśnie opublikowano dane na temat zelektryzowania opinii publicznej i okazało się, że przekracza ono dopuszczalne normy z powodu potwierdzonych wiadomości o odkryciu gigantycznych i obfitujących w różnorodność pokładów ludzi na terenie Republiki Paletowej, a niewykluczone, że i na sąsiadujących terenach.

 Chyba jako pierwsi dotarliśmy do informacji z tzw. pierwszej ręki, czyli do prawej ręki tajemniczego szefa korporacji, która ma wyłączność na eksploatację złóż, tym samym, naszym gościem jest Dżon Smis.
(red.) - Jak ocenia Pan jakość odkrywki czy można mówić o Eldorado ?
(Dż.S.) - Eee to nasz sukses i bedżmy szę chywalicz, rze tu tłafilysmy, po latah uropku.
(red.) - ?, O ile nam wiadomo, firma nie inwestowała w rynek zbyt długo i wyglądało to bardziej na przejęcie.
(Dż.S) - Jeee, bedże przyjeńcie of course.
(red.) - Hmm, czy pozwoli Pan, że włączymy nasz translator, bo zdaje się, że wystąpiły jakieś problemy techniczne ?
(Dż.S.) - Siur, czekirap.
(red.) - Dobrze, więc jak to jest, kiedy odkryje się takie złoża ?
(Dż.S.) - A jak ma być, rutyna. Nie myślicie chyba, że natrafia się na nie przypadkowo. To efekt wieloletnich planów, przygotowań, cała strategia.
(red.) - Czyli mamy rację mówiąc o przejęciu ?
(Dż.S.) - Macie rację mówiąc o biznesie, a w biznesie ważny jest efekt końcowy.
(red.) - To oczywistości podstawowe, ale i jednostronne podejście. Nas interesuje również aspekt ludzki, podmiotowy, tego efektu końcowego. Sukces eksploratorów jest bezsprzeczny, ale jakie są perspektywy dla złóż i regionu ?
(Dż.S.) - Niezmienne, rozwój i podbój.
(...ski) - Wasz rozwój, bo ich podbój ?
(ja) - "...ski" ! Bądź łaskaw...
(Dż.S.) - Ok chłopcy, dokończycie w domu, szkoda mojego czasu. Rozwój - bo oni nie potrafią wykorzystać potencjału. Wybudujemy nimi ich drogi, infrastrukturę, montownie, sklepy. Skoro sami nie potrafią, my to wszystko załatwimy z ich skromnych środków, udowodnimy im, że można. Podbój - podbijemy nimi nowe rynki. Skoro sami nie potrafią, kilku nauczycieli języków i po sprawie, dodatkowo zarobimy. Część się wyeksploatuje na miejscu, część wyeksportuje.
(...ski) - To chyba zaczynamy mówić o niewolnictwie.
(Dż.S.) - Czy karmiąc psa myślisz o niewolnictwie ? Jeśli już mamy bełtać w tym ideowym tyglu, to wolałbym mówić o prawolnictwie, bo wszystkie nasze działania są jak najbardziej zgodne z prawem i wszelkimi procedurami i normami, które współczesność nakłada na nas, jako standardowe gwaranty uprawnionego działania i czystości sumienia.
(...ski) - Sumienie czyste, a ręce...
(ja) "...ski" !...
(Dż.S.) - Dobra, uzgodnicie sobie później co napisać, nam i tak wszystko jedno. Działamy od lat i nie z takimi kuriozami mieliśmy do czynienia. Was i tak chyba mało kto czyta, więc streszczajcie się, póki mi zostało jeszcze z pięć minut cierpliwości.
(red.) - Trudno nie odnieść wrażenia, że taka eksploatacja nosi jednak znamiona eksploatacji rabunkowej.
(Dż.S.) - Normalnie - rabunku mordują. Dziennikarzyny "mordują", a my robimy swoje. Człowieku, jaka eksploatacja, zobacz, zostawiamy im nawet laureata nagrody Nobla, który podobno wszystko wie i już chyba kilkukrotnie wprowadzał tu dobrobyt z kolegami.
(red.) - Przez szacunek, mógłby Pan darować sobie takie żarty. Są jeszcze tacy, którzy traktują go jak legendę.
(Dż.S.) - Co niechcem być, ale bende ? Odchamiamy się hamletyzując ?
(red.) - Pański poziom świadczy jedynie o Panu, my nie zniżymy się po komentarz, choć pokusa oceny pańskiej pracy, w mediach, nie wywołałaby chyba zadowolenia tych, których Pan reprezentuje.
(Dż.S.) - Drodzy medianci, żadne ko-media nie znają wizerunku tych, których reprezentuję. Pokłady są zasobne i w razie potrzeby każdego da się zastąpić jakimś, czekającym już na swoją szansę , samorodkiem., dlatego nie ma jeszcze takich mediów, które mogłyby nam zaszkodzić. Waszych niszówek nawet nie wykupujemy, bo dla nas to poziom ulicznej budki z cham-burgerami, miotacz niemocy, lokalny.
(red.) - Pewność siebie i impertynencja skruszyły niejedno imperium. W tych pokładach są wartościowi ludzie, których możecie przeoczyć, a którzy mogą poprowadzić skuteczny front przeciwko Wam.
(Dż.S.) - Są. Po tylu latach i doświadczeniach na różnych rynkach nasze filtry też zyskały na jakości i wiemy jak eksplorować, żeby odpowiedni ludzie prowadzili odpowiednie fronty. Naturalnie najprostsze w eksploatacji są złoża głupkowe i takie preferujemy, ale każdy urobek da się jakoś urobić. Te pokłady są świeże prawda ? A zobaczcie jak wysoko w kołchozie wylądował pewien wartościowiec odkryty przez nas. Inny autorytet miał dziewięćdziesiątkę, a jego książki w marketach musieli już na podłodze ustawiać, bo się nigdzie indziej nie mieściły. Facet się odblokował na starość i drukarnie nie nadążały.
(ja) - Czy Pan jest normalny ? Bez względu na poglądy... "...ski" ! Nieee !
(...ski) - Masz rację, bez względu na poglądy.
(ja) - Żyje. Dobra, spadamy.
...
(ja) - I co my teraz zrobimy ?
(...ski) - Nie wydrukujemy.
(ja) - Skręć tu w prawo. Wyłączałeś autowritera ?
...

(red.)

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)