04.27.2018

...to dobry dzień na
fitness dla umysłu...

Logowanie / rejestracja

Triumf sprawiedliwości

 Cały świat śledził ostatnio z zapartym tchem, niemal na żywo, proces, który wstrząsnął opinią publiczną ze względu na trudne położenie rodziny pozostającego pod jurysdykcją kontynentalną sprawcy.

 Przypomnijmy, że chodziło o serię zgonów, do których doprowadził się sprawca na terenie wielu niezliczonych kurortów przez dwa gorące miesiące ostatniego lata. Wszyscy mamy jeszcze w pamięci popularność, jaką cieszyły się w zatłoczonych kurortowych kafejkach transmisje z miejsc masakr.  W niejednej knajpce goście robili już w ciągu dnia rezerwacje, aby wieczorem mieć pewność dostępu do tv i komfort odbioru. Wszystko za sprawą pomysłowości gry, w jaką sprawca zdołał wciągnąć organy ścigania, a wraz nimi szeroką publiczność. Trzeba przyznać, że zyski z turystyki niejednokrotnie przewyższyły w tym sezonie oczekiwania lokalnych przedsiębiorców i miejscowych podwładz. Niejednokrotnie nawet pogorszenie pogody nie miało negatywnego wpływu na frekwencję w ośrodkach, które musiały upychać autokary żądnych wrażeń turystów, z których część po cichu liczyła na możliwość bezpośredniego zaistnienia w wypadkach komentowanych na bieżąco przez media.
 Oto właśnie dzisiaj zapadł wyrok w tej sprawie, a ponieważ werdykt zostanie ogłoszony oficjalnie dopiero jutro, my, po uprzednim opłaceniu kogo trzeba, możemy jako jedni z pierwszych podać go światu do wiadomości już dziś. Przeto nie trzymajmy się dłużej w napięciu:
Rzecz najważniejsza - konkubina wraz z piątką dzieci z poprzednich związków i trójką z następnych, przejdzie na zasłużone utrzymanie przez Państwo. Wiemy, że to szczególnie ich los stał się głównym ośrodkiem zainteresowania i wielu zakładów. Skazany został skazany na dożycie w skrajnych warunkach największego szczytu turystycznego w okresach letnich w wytypowanych kurortach, w każdym sezonie innych. Resztę roku będzie mógł poświęcić kontaktom rodzinnym i planowaniu.
 Wydaje się, że publiczność powinna być usatysfakcjonowana takim spraw obrotem, a jeśli nie, media z pewnością pomogą odpowiednio zinterpretować literę. My mieliśmy okazję wymienić gryps ze skazanym i wykorzystaliśmy to, aby poznać jego opinię na gorąco.
- Cieszę się, to dla mnie także możliwość rehabilitacji w oczach dzieci, nie straciłem w życiu uczciwie żadnej chwili, poświęciłem się cały swojej pracy, dzień i noc planowałem i knowałem z premedytacją. Wyrok pozwoli im spojrzeć na mnie.
 Wiemy, że idąc za ciosem, niektóre organizacje i pojedyncze osobniki przystąpiły już do wykorzystania tego precedensu, jak choćby związek zawodowy morderców, który złożył już apelację w stu innych przypadkach.
 Tak oto stajemy się na bieżąco świadkami tworzenia nowej, sprawiedliwszej historii wymiaru sprawiedliwości z ludzką twarzą. Nadinstytucje kontrolne nie zawiodły i dowiodły tym samym postępującego postępu i w tej dziedzinie. Dla porządku należy przypomnieć, że wielką pomocą w doprowadzeniu tej sprawy do szczęśliwego finału było wykorzystanie niesłusznie nagłośnionej przez żądne sensacji media sprawy Brudnego Alego, który zabił i/lub zbezcześcił płciowo około stu osób w tym dwie kozy i pomnik (zarzucano mu również masowe molestowanie manekinów), to ostatnie między innymi wpłynęło na zmianę kwalifikacji zarzucanych czynów i linii obrony, resztę podciągnięto pod rytualny ubój. Jak powiedział wtedy zanany w środowisku ze swej postępowości sędzia - tak trzymać, a wszystkim hejterom robimy papa środkowym palcem.

(red)

Skomentuj

Redakcja najlepsze komentarze nagrodzi zdalnie sterowanym buziakiem (płeć żeńska), jako się rzekło, jakimś "żółwikiem" (płeć męska)